niedziela, 2 grudnia 2012

Prawdziwa rajska grządka


Postanowiłem dla eksperymentu zrobić grządkę w pełni zgodną z zaleceniami Paula Gautschi’ego (http://backtoedenfilm.com/). Nawiązałem kontakt z firmą, która zajmuje się wycinką drzew u nas w mieście i przywiozłem metr sześcienny zrębek.


Zrębki rozrzuciłem na ok. 6 metrach kwadratowych łąki przykrytej kartonem. Po rozgrabieniu trzeba poczekać pół roku, aż drobnoustroje przetworzą drewno.

Grządek przykrywanych zrębkami nie będę stosował na większą skalę, bo materiał ten muszę kupować co nie pasuje do założeń mojego eksperymentu. Chciałem jednak w celach „badawczych” porównać jak będą się zachowywać zrębki w porównaniu ze słomą czy liśćmi.

Jedną grządkę chcę jeszcze przykryć liśćmi, bo to jest materiał dostępny w dzisiejszych czasach w miastach w dużych ilościach. Miłośnicy czyściutkich trawników mają duży kłopot z liśćmi i z ich wywożeniem na śmietnik. Dla mnie ich liście to cenny materiał – szczególnie, że są już zapakowane w worki, co znacznie ułatwi nakładanie ich w formie mulczu.

To już chyba koniec jesieni. Udało mi się zrobić większość zaplanowanych prac. Teraz będzie sporo czasu na planowanie, bo na wiosnę każda godzina będzie cenna J.