środa, 3 czerwca 2015

Dziękuję

Drodzy czytelnicy,

Dziękuję Wam bardzo za odwiedzanie mojego bloga i komentarze. To był wspaniały czas i cieszę się, że tak wiele osób tak uważnie śledziło moje kroki.

Dostaję pytania dotyczące kolejnych wpisów. Obecna formuła bloga już się wyczerpała. Był pomysł, opisałem doświadczenia w trakcie jego realizacji. Podsumowaniem stał się webinar zorganizowany przez Cohabitat. To co chciałem przekazać na temat eksperymentu z samowystarczalnością zostało opisane.

Zbieram kolejne doświadczenia i gdy będzie się czym podzielić to z chęcią to zrobię.

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim powodzenia!

Igor

21 komentarzy:

  1. Szkoda, bo każdy wpis był ciekawy. Socjologicznie, praktycznie i filozoficznie:) Do wielu z nich wracam, szukając dobrych rad lub ucząc się na błędach. Tak więc, to ja dziękuję. Za to, że byłeś szczery i potrafiłeś podejść do tematu bez kompleksów, a jednocześnie z pokorą i humorem.
    Powodzenia życzę w zbieractwie kolejnych doświadczeń:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i do gosciu nie dałes rady.podzerałes na miescie fastfoody.Swinio genetycznie zmutowana to cos co moze cie wiele nauczyc cieniasie

      Usuń
    2. A skąd ty (Anonimowy z 17 września 2016 14:19) się urwałeś? Jakieś problemy psychiczne?

      Usuń
  2. Szkoda, aczkolwiek poczekamy i zobaczymy czy się z tego nie zrobi ogólnonarodowy trend.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps.Mam małe pytanie techniczne dotyczące jednego archiwalnego posta - czy można ewentualnie napisać maila?

      Usuń
  3. Ja też dziękuję i żałuję, że nie będzie więcej wpisów, bo wszystkie były ciekawe, a niektóre dla mnie nawet bardzo pouczające - lżej jest uczyć się na cudzych doświadczeniach ;) Na pewno będę tu sobie zaglądać w razie potrzeby.
    Przy okazji donoszę, że owieczka ranna w nogę, leczona maścią wg twojego przepisu, ma się dobrze. rana goiła się nadspodziewanie szybko i została jej tylko niewielka blizna. Za tą radę też dziękuję.
    Życzę powodzenia w zbieraniu doświadczeń i obyś rychło się nimi podzielił ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bloga znalazłem chwilkę po ostatnim wpisie. Przeczytałem całego, począwszy od pierwszego postu. Cóż, moim zdaniem, w czasie eksperymentu były wzloty i upadki, i myślę, że warto napisać, jak i te upadki zamieniły się w zloty. Zaglądał będę, bo wierzę, że Pan jeszcze napisze i to niejeden post :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie się czytało :) myślę, że ten rok powinien się zacząć za 5-6 lat, średnio chyba tyle potrzeba aby mieć glebę, uprawy, hodowle i inne systemy w takim stanie zaawansowania, aby niekupowanie jedzenia nie stanowiło aż takiego wyzwania. Dziękuję za tą relację i życzę Ci powodzenia w kolejnych działaniach!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za wszystkie wpisy. Śledzenie Twoich potyczek z samowystarczalnością było pasjonujące. Mam nadzieję, że wpisy zostaną tu po wieki, bo na pewno będę do nich wracać. Powodzenia w realizacji nowych wyzwań! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie wpisy były bardzo interesujące. Mam nadzieję, że jednak się z nami podzielisz jakimiś nowymi ciekawymi spostrzeżeniami. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hey keep posting such good and meaningful articles.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Igorze!
    Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego pomysłu i determinacji oraz Twoich osiągnięć i doświadczeń!
    Albo jesem slepa, albo nigdzie na blogu nie ma podanego Twojego maila lub innego kontaktu...
    Już dawno temu widziałam Twojego bloga, ale teraz ponownie, przez przypadek znalazłam Cię przez mapę niezależnych i okazało się że mieszkamy w miarę niedaleko od siebie.
    Jeśli masz czas/ochotę nawiązać kontakt to odezwij się. Bardzo chętnie zaprosiłabym Cię do nas w celu uzyskania praktycznych porad, bo planuję niewielką uprawę, najpierw w warunkach domowych a na wiosnę na naszej działce.
    Pozdrawiam gorąco i liczę na odzew z Twojej strony!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio trafiłem na ten blog i przeczytałem wszystkie wpisy. Dużo ciekawych informacji można znaleźć. Szkoda że projekt się zakończył.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie zainspirował ten blog, aż sama również zaczęłam uprawiać warzywa, jednak jak na razie wiele jeszcze muszę się nauczyć, niektóre są łatwe, a inne mi "nie idą" , całą moją naukę opisuję na blogu, może kogoś to zainteresuje, w każdym razie Pan Igor wszystkiego nauczył się niedawno i również wciąż odkrywa jak to robić lepiej, a są osoby które maja samowystarczalność we krwi, czyli nasze babcie, oraz wiele młodszych osób urodzonych na wsi, warto od nich czerpać wiedzę.
    to mój blog - http://antidotumsmak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł na blog , jeszcze nigdy nie spotkałem się z takim czymś. Jesteś motywacją dla wielu ludzi, pomyśl o napisaniu książki na ten temat - to byłby bestseller !

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajna sprawa. Takie blogi potrafią zainspirować do normalniejszego żywienia czy nawet podejścia do świata. Również posadzę troszkę warzyw na balkonie, zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny blog, ja uwielbiam sadzić kwiaty głównie we wiosnę, natomiast w zimę wysiewam różne krzewy owocowe by przygotować się na najbliższy sezon. Polecam wysiewanie roślin!

    OdpowiedzUsuń
  16. Super blog. My właśnie stawiamy domek i nie mogę się już doczekać gospodarzenia😊. My idziemy w kierunku wege. Tęsknię za porankami spowitymi mgłą. Życzę dalszego rozwoju i wspaniałych sukcesów.

    OdpowiedzUsuń